niedziela, 25 listopada 2012

Listopad

O to moje koszmarne włosy z listopada. 





Jak już wcześniej pisałam, są koszmarne. Może zdjęcie tego nie pokazuje, ale są szorstkie, wypadające, bez przerwy się elektryzujące. Nie rozumiem ich, trudno mi dobrać do nich właściwą pielęgnacje, bo one właściwie wolą jak nic nie robię 0.O Wystarczy jakaś odżywka i szampon, ale jakiś czas temu zachowywały jakby czegoś im brakowało, więc użyłam szamponu z silikonami (zwykle używam bez) i po prostu koszmar. Tylko schować i tyle.

Po przerwie i zaległe podcięcie

Witam, przybywam po dość długiej przerwie.



Oto zdjęcie które pokazuje moje włosy jakieś 3-4 godziny po podcięciu, które było we wrześniu. Wiem... Trochę późno. Ale lepiej późno niż wcale. Tylko coś dziwnego się z nimi stało. Po chwili zrobiły się dziwne "kołtuny". Daję w nawiasie bo mimo, że je rozczesywałam wciąż były takie same. Zdjęcia nie są może w doskonałej jakości, ale to już wina fotografa (siostry, na nią najlepiej wszystko zwalić ;p).
Muszę się poskarżyć. Moje włosy około tydzień temu zaczęły tak mocno wypadać, że kucyk zmalał mi o połowę -.-,  a dawna objętość i połysk poszły w niepamięć O.0 Z tej okazji wróciłam do picia siemię lnianego, który przestałam pić po poprawie moich włosów. Jak widać niepotrzebnie.
 Niedługo pokaże moje włosy w tym miesiącu. Ale ostrzegam, że są po myciu silikonami i te zrobiły z nich jeszcze większą katastrofę :(   Żegnam się i po złapaniu jakiegoś fotografa dam zdjęcia. Pa pa.

niedziela, 28 października 2012

Przepraszam i loki

Nie będzie nic o moich produktach do włosów, bo co robię zdjęcie to znajduje coś nowego, a gubię coś co było już wyłożone (tylko u mnie jest to możliwe). Ale mam za to i dobrą wiadomość, znalazłam szczotkę do włosów :)))))))))). A teraz loki.
Byłam w piątek u koleżanki, i robiłyśmy sobie zdjęcia, a, że koleżanka ma lokówkę (taką fajną, bo grubą) to mi porobiła loczki. Kocham ją za to i nie tylko. Niestety loki bez lakieru, więc utrzymały się godzinę, potem delikatne fale, a po półtorej zupełnie proste. Ale było bardzoooo fajnie. Tylko żałuje, że nie zrobiłam zdjęcia jej fryzury, ma strasznie grube włosy i jest ich strasznie dużo. Zazdroszczę jej na serio tych włosów. No to koniec mam nadzieje, że podobał się skrawek mojego serduszka.

sobota, 27 października 2012

Mam złamane serce

Nie tylko cierpi moje serce, ale także włosy. A powód jest prosty, zgubiłam szczotkę. Ale nie byle jaką szczotkę. Tylko MOJĄ szczotkę. A jest ona taka specjalna, bo była z włosia naturalnego. Nienawidzę używać żadnej innej, te plastikowe mnie drażnią, nawet miałam dziś sen o szczotkach. Otwieram szafkę (tam zwykle mam swoją szczotkę), a tam mnóstwo szczotek chyba każdego rodzaju, drewnianych, plastikowych, dużych małych, chyba z pięćdziesiąt. Tylko nie było mojej, ukochanej ;(((((((((((((. Rano przeszukałam dom (po raz piąty) i nic. Mama niestety powiedziała, żebym nie kupowała nowej, bo jak kupię to pewnie natychmiast znajdę. Chwilowo myślę o zakupie szczotki Tangle Teezer. Chociaż cena mnie powaliła. jak nie znajdą jeszcze przez tydzień to MUSZĘ kupić, tą z włosia. Niedługo będą nowe posty, nawet dziś. Tylko mój kochany braciszek zajął mi łazienkę i nie mogę zrobić zdjęć moich specyfików ;(. Mam nadzieje, że to sklei mi moje serduszko.

poniedziałek, 15 października 2012

Stan moich włosów

W końcu musiałam dodać te zdjęcia, tylko pojawił się malutki problem. Nie miałam w domu nikogo kto mógł by zrobić to zdjęcie, dlatego próbowałam zrobić je sama, co wyszło jak wyszło. Niestety w domu wychodziły takie mysie, a na polu nie mogłam za bardzo robić bo ktoś pali w piecu czymś nie za bardzo do tego przeznaczonym.  
Pierwsze zdjęcie jest robione w domu. Z reguły mam BARDZO proste włosy, ale noc tuż po kąpieli i dzień w warkoczu zrobiły swoje. Moje włosy są porowate, suche i długie. Tę długość zawdzięczam tylko mojemu lenistwu (przez półtora roku nie chodziłam do fryzjera), niestety przez to są dosyć zniszczone. Ich prawdziwy kolor jest prawie taki jak na zdjęciu, który mam dzięki płukanką w rumianku. Włosy są nawet miękkie, grube i pełne połysku (czasami wyglądam jak żarówka) ale widać że są suche, są także dosyć rzadkie, ostatnio bardzo mi wypadały. Wypadały mi z tych powodów:
-to wszystko przez ten porąbany szampon jakiego używam,
-jestem osobą dosyć chorowitą i przez to cały czas słabą,
-spałam z mokrymi włosami, przez co się łamały,
-więcej powodów moje serce nie pamięta ale za wszystkie bardzo żałuje.

Zamierzam zmienić ich pielęgnacje a także bardziej dbać o to co jem. Niedługo (w środę) idę na zakupy na których pokupuje nowe szampony o odżywki i oliwki. Mam nadzieje, że mój  kawałek serca się wam podobał.

niedziela, 14 października 2012

Jak chwilowo dbam o włosy

Tak jak obiecałam już mówię, czy piszę.
Po pierwsze: włosy rozczesuje gdy są już suche.
Po drugie: nie śpię z mokrymi włosami (tylko lekko wilgotnymi ;))
Po trzecie: śpię w warkoczu.
Po czwarte: używam szczotki z naturalnego włosia.
Po piąte: jem/piję siemię lniane, pod różną postacią, ale codziennie.
Po szóste: zawsze staram się używać jakieś maski na włosy.

Niedługo zacznę trochę inną pielęgnacje, ale chwilowo cierpię na brak gotówki :(.
Mam nadzieje że się podobało.

Witam w moim serduszku!!!


Od razu uprzedzam, że to jest mój pierwszy blog, więc cudów się nie spodziewajcie ;).
Od jakiegoś czasu postanowiłam zacząć dbać o siebie(czyt. chcę mieć ładniejsze włosy i nie mieć trądziku!!!), a, że niestety jestem osobą która łatwo z czegoś rezygnuje, założyłam bloga, który powinien mnie trochę nakręcać ;) przynajmniej taką miejmy nadzieje.
Zaraz dodam następnego posta w którym napisze co już robię aby osiągnąć mój cel.