sobota, 27 października 2012
Mam złamane serce
Nie tylko cierpi moje serce, ale także włosy. A powód jest prosty, zgubiłam szczotkę. Ale nie byle jaką szczotkę. Tylko MOJĄ szczotkę. A jest ona taka specjalna, bo była z włosia naturalnego. Nienawidzę używać żadnej innej, te plastikowe mnie drażnią, nawet miałam dziś sen o szczotkach. Otwieram szafkę (tam zwykle mam swoją szczotkę), a tam mnóstwo szczotek chyba każdego rodzaju, drewnianych, plastikowych, dużych małych, chyba z pięćdziesiąt. Tylko nie było mojej, ukochanej ;(((((((((((((. Rano przeszukałam dom (po raz piąty) i nic. Mama niestety powiedziała, żebym nie kupowała nowej, bo jak kupię to pewnie natychmiast znajdę. Chwilowo myślę o zakupie szczotki Tangle Teezer. Chociaż cena mnie powaliła. jak nie znajdą jeszcze przez tydzień to MUSZĘ kupić, tą z włosia. Niedługo będą nowe posty, nawet dziś. Tylko mój kochany braciszek zajął mi łazienkę i nie mogę zrobić zdjęć moich specyfików ;(. Mam nadzieje, że to sklei mi moje serduszko.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz